sobota, 11 stycznia 2014

Czas dojrzeć psychicznie.

Zadzwonił budzik. Mama spojrzała na zegar i powoli dochodziła do siebie. Wyciągnęła rękę spod pierzyny, aby wyłączyć 'pikawkę' - bo właśnie to ją zerwało ze snu. Usiadła na łóżku i spojrzała na wciąż śpiącego męża. Pocałowała go w policzek, po czym wstała i poszła w kierunku małego pokoju....

Weszła do królestwa małego chłopczyka, który trwał  w najlepsze w swoim śnie.
-Wstawaj Skarbie - delikatnie budziła chłopca.
- Ymmm.. już mamuś, chwilka.
- No szybciutko.
Pani uśmiechnęła się i wyszła. Chłopczyk myślał chwilę o dniu, który go czekał. O tym, że zaraz pójdzie do szkoły, spotka kolegów i razem pójdą na plac. Wczoraj zaplanowali kto co ma przynieść. Ktoś gwoździe, ktoś deski, ktoś młotek. Wszyscy wspólnie mieli budować schrony i bawić się w najlepsze. Przecież na tym właśnie polega dzieciństwo...

Nagle chłopczyk usłyszał odgłos jakby tłuczącego się wazonu. Nawet nie zauważył kiedy przysnął. Pobiegł do kuchni.
-Mamusiu...
Ten widok pozostał w jego pamięci już na zawsze. W drzwiach stało dwóch wysokich mężczyzn ubranych w ciemnozielone mundury. Przy boku mieli długie karabiny Mówili  coś w języku, którego chłopiec nie rozumiał kompletnie. Szarpali oni tatusia, który próbował wydostać się im z rąk. Mamusia płakała i krzyczała, żeby go zostawili. Chłopiec nie wiedział co robić, pobiegł w kierunku tatusia, ale mama go powstrzymała.
- Opiekuj się mamusią - uśmiechnął się tatuś.
Po tych słowach dwóch wojskowych wyszło razem z tatą z domu. Mama przytuliła syna mocno do siebie i powiedziała:
- Damy radę...




"Nigdy już nie wrócił. Straciliśmy go na zawsze."
"Poświęcili się tak dla NAS, dla CIEBIE,
 może jednak warto czasem o nich pomyśleć?"




Pewnie każdy z Was ma kogoś, kto przeżył wojnę. Nie zapominajcie ile Oni dla nas zrobili.
Nie chcę wykorzystać reklamy, ale udostępnijcie w jakiś sposób tego posta, aby ludzie pamiętali.
Dlaczego taki post?
- Bo spotkałam osobę, która opowiedziała mi podobną historię.
...
Sądzę, że nie muszę tego komentować. Każdy sam sobie nad tym pomyśli. Poczujmy naszą psychikę, poprzez odczucia po przemyśleniach na ten temat.








                                                                                                KIKA.

9 komentarzy:

  1. Mam babcię ,która przeżyła wojnę ,kocham ją ponad życie zrobiłabym dla niej wszytko ,ona opowiada tyle ciekawych historii i wgl jet taka...kochana :*
    Serdecznie zapraszam na moje blogi ♥
    My life is brilliant My love is true
    Claudia's HandMade

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mądrościowy post i prawdziwy . I pomyśleć , że niektórzy ludzie zapominają o tym . Bardzo smutne to jest :(
    http://alicji-pasja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo wzruszająca historia...
    Coraz mniej osób wspomina wojnę, a przecież tyle osób w tedy zginęło;(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ile czytałam takich historii, ile słyszałam sama od rodziny... Gdybyśmy nie byli tacy biedni, to pewnie wojna bardziej by nas doświadczyła, ale tak został chociaż ktoś, kto mógł to opowiedzieć. Inni zginęli pod gruzami, dostali pomieszania zmysłów z rozpaczy, umarli z wycieńczenia. Każda rodzina w Polsce ma taką historię. Ja sie na tym wychowywałam, na takich ksiażkach, na Sienkiewiczu też ;) i głównie dlatego jestem teraz taką partiotką, staroświecką, nie nowoczesną. I choć to moze były często tragiczne ksiazki, ale polecałabym je czytać, na pewno lepiej kształtują duszę niz sztywna historia w szkole...

    terra-feliks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Mega prawdziwy post. Można sie popłakać..
    Ja nie wiem co bym zrobiła, gdyby teraz była wojna!

    http://margarett-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Mądrze piszesz , tak prawdziwie ;o

    horanek-horanek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się, obserwuję. :))

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo fajny, mądry i prawdziwy post : ) || DARVENS

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej. Nominowałam Cię do Libster blog Award :)
    Zapraszam http://piasek-kropka4.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń