niedziela, 23 lutego 2014

Wartości Tracą na Wartości


Pamiętam, że kiedyś obiecałam, że wstawię na bloga moją pracę zaliczeniową z dziennikarstwa. Tak więc dotrzymuję słowa :) Wiem, że to bardzo dużo tekstu, ale osobiście uważam, że warto przeczytać :) 

Każdego dziesięciolecia ludzie poświęcają coraz więcej czasu na pracę. Nie są nawet świadomi, jak bardzo ich to wciąga. Już od najmłodszych lat zdobywają wiedzę na najlepszych uczelniach. Rezygnują ze swoich przyjemności na rzecz obowiązków. Żyją w ciągłym pośpiechu. Nie zwracają uwagi na otaczające ich piękno. Nie zachwyca ich już zachodzące słońce, widok gwiazd, czy też śpiew ptaków. Każdy dzień wygląda tak samo. Wstają wcześnie rano i późnym wieczorem wracają do domu po ciężkim dniu w pracy. Całą swoją uwagę poświęcają samorealizacji. Pragną zadowolić samych siebie, poprzez zdobywanie dóbr materialnych. Jednak omija ich to, co w życiu najważniejsze.


temysli.pl

Rodzina spada na dalszy plan. Bliscy to osoby, którym powinno się poświęcać bardzo dużo czasu. To im tak naprawdę zależy na naszym szczęściu. To ludzie, którym powinniśmy dziękować za to, że są przy nas w trudnych chwilach naszego życia. Często nie docenia się tej wartości. Również zdrowie nie jest dla nas ważne. Dopiero, gdy zachorujemy, rozumiemy, że tryb naszego życia szkodzi naszemu organizmowi. Jednak po czasie znowu powracamy do szarej codzienności i schematu, gdzie głównym celem jest samorealizacja. Kolejną wartością, która oddala się od naszego serca jest Bóg. Ten, który dawał nam nadzieję, wiarę i miłość zamarł w nas, a raczej to my jesteśmy dla Niego niedostępni. Przecież to on stanowi dla nas oparcie w trudnych chwilach, czujemy jego obecność w każdym momencie. Wspiera nas i motywuje do czynienia dobra. Niestety, zapominamy o tym. Dążąc tylko ścieżką do wymarzonej posady w pracy, często tracimy przyjaciół. Nie mamy dla nich czasu. Odrzucamy ich na rzecz kształcenia się za wszelką cenę. Taka postawa sprawia, że stajemy się egoistami. Nie myślimy o innych, tylko o sobie. Pogrążając się w tym świecie, nic się dla nas nie liczy.

kwejk.pl

 Jednak zdarza się, że pewnego wieczoru siadamy w wygodnym fotelu z herbatą w dłoni i zastanawiamy się nad sensem swojego życia. Czy właśnie tego chcieliśmy? Czy to był nas cel? Komu jesteśmy potrzebni? Te pytania zaczynają nas nurtować. Przecież jesteśmy istotami, które pragną bliskości drugiej osoby. Chcemy być kochani, darzeni zaufaniem i co najważniejsze szczęśliwi. Przecież nie praca jest w życiu najważniejsza. Niestety, takie przemyślenia dopadają nas zazwyczaj, gdy już nie ma nikogo przy nas. Jesteśmy tylko my –  zapatrzeni w siebie pracoholicy. Uświadamiamy sobie, że przy nas nie ma już nikogo. Cóż pozostało czynić? Sięgamy po papierosa i zatapiamy nasze smutki w kieliszkach wódki.
Żałujemy obranej drogi życiowej. Nie potrafiliśmy docenić tego, co powinno być dla nas priorytetem. Pozostało nam próbować odbudować to, co straciliśmy




Mam nadzieję, że mój tekst dał Wam choć odrobinę do myślenia ;) 
Napiszcie, czy się ze mną zgadzacie, bądź wyraźcie swoje zdanie :)





                                                                                   KIKA.

19 komentarzy:

  1. Bardzo fajna praca :) Fajnie jest od czasu do czasu poczytać inne posty niż same outfity makijaże itp ;) Świetny blog ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się w stu procentach, jak koleżanka wyżej, dobrze jest czasem wpaść na takiego bloga jak Twój :)
    http://chmielublog.blogspot.com miło będzie, jeśli zostawisz po sobie ślad:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny post bardzo mądry.
    http://jagodzianka2002.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się ten wpis :D Świetny !

    http://lethaal.blogspot.com/
    Zapraszam do obserwacji- odwdzięczę się

    OdpowiedzUsuń
  5. W przyszłości będziesz świetnym psychologiem :)
    niktniezabierzemarzen.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Kupiłam ją w croppie ;)
    Świetny wpis;)
    http://ggaabii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny wpis. :) daje dużo do myślenia.
    Zapraszam również do mnie opowiadaniaxxd.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne zdjęcia <33 Od tego momentu twój blog stał się jednym z moich ulubionych przeczytałam prawie wszystkie posty ♥

    Pozdrawiam ♥ i zapraszam, nowy post:
    http://oliwia-blogg.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne "zdjęcia". Dają dużo do myślenia.

    Zapraszam : tula-tulla.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny pomysł na notke ;)

    Zapraszam do mnie:
    http://laluvugrl.blogspot.com/
    http://laluvugrl.blogspot.com/
    http://laluvugrl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. świetnie się wypowiedziałaś na ten temat :)

    OdpowiedzUsuń
  12. uhh . Ale się naczytałam xd :)
    Genialnie się wypowiedziałaś się na te tematy :)
    Obserwuję :)
    http://dotyk-zabawy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawy post :)

    www.kataszyyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. świetny tekst ;* dobra z ciebie dziennikarka
    maniaa-mania.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ciekawy post ;D http://przyszopceuszatych.blogspot.com/ + możesz w komentarzu zadawać mi pytania ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudowny post, przeczytała do końca :)

    Mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo mądry i ?wzruszający? tekst. To co napisałaś o Bogu jest bardzo prawdziwe, teraz ludzie wierzą bo tak pasuje, a nie z powodu ich własnych przekonań. Co do dziennikarstwa chuba pomęczę cie trochę na fb, albo twitterze pytaniami o ten kierunek :)

    ZAPRASZAM NA MOJEGO BLOGA

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny post!
    http://gruszka-aguszka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Wiesz, chyba muszę stanąć w opozycji do tych wszystkich osób zachwycających się twoim tekstem. Nie dlatego, że jest on zły- jest poprawnie napisany, omawia jakieś zagadnienie, wszystko okej. Tyle że nie jest wcale długi- sorki, ale jeżeli dla niektórych to jest za dużo czytania, to chyba powinni ograniczyć oglądanie obrazków. Jak dla mnie jest właśnie za krótki na tak złożony temat.
    Problem w tym, że za nic nie dał mi do myślenia ani nie wniósł nic nowego do mojego życia. Pracoholizm to powszechnie znany problem, wciąż słyszy się narzekania jak my strasznie dużo pracujemy, jak zaniedbujemy rodzinę i tak dalej. A kiedy się pisze na tak popularny i przerabiany milion razy temat, wypada postarać się o odrobinę oryginalności. Zaprezentować coś więcej niż kilkadziesiąt ogólnych zdań. Mogłabyś np. wprowadzić jakiegoś modela. Kogoś znanego ci albo całkiem wymyśloną panią Basię która jest pracoholiczką, żeby czytelnik miał wrażenie, że ten problem jest blisko, że prawie go dotyka. Na podstawie owej pani Basi mogłabyś spróbować odkryć dlaczego ona została pracoholiczką: może nie mogła dogadać się z rodziną, może wypełniała czyjeś ambicje (np. ojca), może uciekała od problemów z dziećmi może była aspołeczna, może wreszcie pracowała tak by wykarmić rodzinę z biednej pensji? O pracoholizmie z biedy nie wspomniałaś wcale.
    Nie wiem czy to, co ci radzę mieści się w jakiś konwencjach- pisze wrażenia prostego czytelnika, który nie skończył nawet liceum, nie wypowiadam się fachowo. ale po prostu czuję, że czegoś mi tu brakuje, jakieś iskry. Mam wrażenie, jakby ciebie samej nie fascynował twój tekst, jakbyś pisała go z obowiązku a nie z prawdziwego zainteresowania tematem.

    Mam nadzieję, że nie jest to dla ciebie zbyt negatywna opinia, ale ja zawsze wolę przeczytać coś długiego i szczerego niż kolejne krótkie ,,fajny post".

    OdpowiedzUsuń